brak czasu brakiem słów i odwrót pełnia czasu pełnią ciszy i powrót kroki tykania miarką
Utwory autora
sytość i wielkie przestrzenie każda pośród nici każda i żadna pyłem umocniona od spodu i z boku prędko wykrojona żadna ciałem dopasowana
rozdałem na gwarancję jedną tę samą rzecz skrzypienie drewna i obręcze wokół materiały źle przycięte muchę na nich nakarmioną płomień daktylowy na wczesne spóźnienie odległy bo oszklony życiem w ziemie
dzisiaj zdałem sobie sprawę że nie poprawię tu żadnego słowa i nie wiem czy lepiej napisać tu i teraz czy tam i zaczekaj i nie wiem czy wyjście i powrót jest poprawne może lepiej nie wychodzić ale zawsze powracać może l...
i ja zapadnę w ciszę bo szumu mi trzeba może wtedy usłyszę wielkie cienie koło mnie po obu drogi stronach i ślady wyżłobione piaszczyste, asfaltowe leśne i te mi najdroższe i jeszcze bełkot i zmienność tego co nade...
odeśniłem to co było dalekie drzewa zmącone wielkie żelazne podwórza odeśniłem to co chciałem pofałdowane drogi i piętra z widowiskiem odeśniłem to co zapamiętałem ciemne korytarze i słów dla każdego pare
pytasz..tak miałem kiedy koło służyło do zmiany źrenicy i kiedy drogi były na ręce a ty dziwiłeś się i kiedy siedziałem nad literami i zaciemniałem balkony swój też i nie zadawaj więcej pytań
miejsce, po kątach pełno kolibrów a pod szumem głosów pajęczyn pracowitych pająków uwolnienie mrówczej sielanki słodem sypniętym za bardzo błędne chodzenie muchy nad okiem zaspanym
minuto która znikąd pigmentem i dymem rozhuśtaną stopą i jeszcze niewiadoma minuto druga pełzniesz po nibykole zachęcasz do zastanowienia po co ten kurz i dlaczego stopa tylko jedna niepoderwana minuto trzecia wyb...
rapsodia kojarzy mi sie ze skokiem z liścia na liść i takie jakieś czyjeś wróc jak spacer wokół tego a wyjście i powroty to chyba nazwiesz że wszystkich pacierze i kojarzy mi się słów parę ale zawsze z czymś innym
męczy mnie papierowy regał i drewniana ściana nawet przeglądam się w zwierciadło zamknięte i bezszumne i spokojne pokazuje to co zwykle męczy mnie wygoda pod ósmym kręgiem i cierpkość nóg nad drewnianym już przy podł...
pochyl się nade mną jeszcze w ziemi coś odrobinę szumu znajdź i po barwnej łupinie tej nie naszej wzrokiem chodź.
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.