A gdy dusza ululatuje wśród plonów miłości Gdy usta wypowiadają zimne słowa Gdy chłód przenika do nagich kości Zacznij analizować swym sercem od nowa.
Wilk bez watahy.
Utwory autora
Nazwij mnie Smokiem podążającym za swym cieniem, ochraniając Cię przed mrokiem, w szkarłacie lodu płomieniem.
Brnij do przodu na przekór doskonałości. Nie czuj ni głodu, ni bólu, ni złości. Bądź niczym echo dnia lecz nie odbijaj się od ścian. Wszystkim, co kręgosłup moralny zna. Bądź sobą i drżyj, choć zostaniesz niezłomny....
O samotności Nie zostawisz mnie ni razu aż nagie zaświecą kości. Każesz patrzeć w lustrze obrazu na twardy ślad nicości ludzkiej niedoli godności.
Trudności mych pamięci dnia. W Twej niedogodności szkarłatna uroni się łza. Bądź mi ciężką w najprostszym wyrazie. Bądź mi ścieżką, którą innym wskażę.
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.