Nie musisz do mnie mówić Plazmą na pół ściany Terenówka na osiedlowym parkingu Last minute do Pekinu SPA w Białymstoku Zdjęciem z Kubą Setną parą butów Oliviera Bezsensem zamiast sensu Hałasem zamiast ciszy Kochaniem be...
Utwory
Pytaniem bez odpowiedzi Niedokończonym wierszem Upragnioną ciszą Wszystkimi kwiatami maja Wiatrem od południa Szumem tej brzozy Liściem klonowym jesienią Już tylko sobą
Pościelić tapczan –ech czy warto? Kawa jedna, druga czasem trzecia List od przyjaciela? – znowu nic Jakiś smętny wierszyk ?– może potem Telefon do syna ?– bardzo zły pomysł Będzie coś potrzebował – znajdzie mnie Nie jestem...
Nie mów jej rano, że kochasz Ona i tak nie uwierzy Lepiej kup w Biedronce bułeczki Takie z ziarnami i mleko Wyjdź z Gruszką na spacer Zrób jej kawę ze smietanką Nie dzwoń bez potrzeby Daj jej zapomnieć O niezapła...
Niespodzianie zapukał do mnie „Niechciany wierszyk” Taki niemodny Przegadany i bez pointy Długo opowiadał o nadziei O miłości i o prawdzie Przekonywał, że warto wytrwać Jeszcze dzień, tydzień … Nie obiecywał łatwego ży...
Każesz mi zapomnieć Klasztor nad Wigrami Łóżeczko w szpitalu Twój pierwszy rower Prawdziwy, na dwóch kołach Kopanie kartofli w N. Wasz garażowy zespół Twoją pierwszą dziewczynę Naszą ostatnią rozmow...
Żegnam cię dzisiaj By powitać jutro W mydlanej bańce Tańczącej na wietrze Nienapisanym liście Wysłanym do nikąd W kilku słowach Zasłyszanych w autobusie Podsłuchanym szepcie Jej do niego Pytaniu o to Co nieuchronnie bli...
Obudzić się przed świtem Delikatnie odchylić kołdrę Potem w kuchni ubrać się Nie zaparzać kawy Nie włączać radia Tylko szybko – nie wolno zawrócić Otworzyć drzwi wejściowe Cichutko je zamknąć za sobą Potem...
Może to nie choroba Tylko kilka łez Gdy słucham Ewy Tylko uśmiech do Jeszcze ciepłych maili Drżenie całym sobą Gdy mnie dotykasz Żal za ostatnim Liściem na lipie Wiatrem zauroczenie Także morze zwątpienia Kiedy „norma...
I tylko nocą Wiem jak smakuje Kromka ciszy Myśli nie drżą Kolejnym lękiem Oddech twój - Miarowy szept Czas Przeciąga się Jak kot Dlaczego nie może Być tak zawsze
Moją nieudolność za twoją sprawność Kosmiczny bałagan za aptekarski porządek Kilka łez za szarlotkę z imbirem Słabość za moc Garść pastylek za małe piwo Mojego psychiatrę za twojego internistę Niepewność za pewność.
Prawdziwie kochać To kochać pomimo Plamy na obrusie Przesłodzonej herbaty Pustki w portfelu Myśli niepoukładanych Wiersza na dzień dobry Kilku słów za mało Jednego gestu za dużo
I Ty ”staruszku” Kochasz pomimo: Nieodebranego telefonu Dyżurnego - „Nie mam czasu” Nieobecnego - „Jak się masz tato?” Niewypowiedzianego - „Ogarnij się starszy” Wszechobecnego...