Tonę w żalu, w bezlitosnej otchłani rozumu, szukam wyjścia z nierozwiązanego labiryntu marzeń, łudzę się, że mam jeszcze szansę, bo nić zrozumienia jeszcze nie pękła. Chcę spojrzeć wstecz, lecz widzę twarz gniewu, niczym...
Utwory
kombinowanie jak serca zjadanie lubię być wredna lubię śniadanie lubię, szanuję, uwielbiam Kochanie.
zamszowe żyletki zjadliwie rzegoczą przyrzeczeń moment i pryska wnet czar w głowie gwałtownie szemrzą, łopoczą i wiesz, że świst to i świat złych mar
Na Twojej twarzy maluje się smutek, któremu upust daje muzyka i chociaż chcesz, to na minutę nie może przestać grać i zamyka tę falę gorąca, przypływu złych myśli, zaczyna kotłować się w Tobie i rusza gdzieś w głąb, tam do s...
Bez kitu, bez mitu bezdennie, bezrdzennie bezsennie, bezcennie bez mięsa, beze mnie Bez granic, bez metra bez Boga, bezbłędnie bez dziki, bez czarny bez sensu, bezzmiennie Bez blokad, oporu bez zbędnych wyłudzeń bez...
[nikt jeszcze nie zauważył - wiersz można czytać dwojako] W deszczowej porze, jesiennym płaszczem poeta pisze, zakrywa ciało Twarz opuchniętą, poranna zorza kryje kapelusz, w tle, jakich mało Słońce w zenicie zerka na z...
Na podwórzu skwar, skwer przy ulicy Nudno tutaj, nawet zegar znudzony tyka Przenika przez brudną szklankę zamglony pokójobraz No tak, przecież jest wilgotno. A może poprzechadzaść się nigdzieś? Spoznanić się? Być sama jest...
Sterta brudnych słów krąży przed ustami szereg głupich głów rzyga pod mostami ludzi nam brakuje zwierząt nam dostatek lama dalej pluje niż dotrze opłatek ulic mnogich ton miasta mózg świdrują w biegu żyje on bieg...