piękna kobieto przykryta ziemią wczoraj mrugnęłaś okiem kusząc uda nagością matko wyrodna zamknięta w skalnej krypcie twój syn klęczący płacze czuje ostatni dotyk na pożegnanie uderzasz go szmatą kamienną żono pobożna z...
Utwory
pochmurne niebo na telewizyjnej mapie za oknem słońce smutne twoje jedno kłamstwo otworzyło tanią reklamówkę z supermarketu z hipermarketu? wylały się prawdy od przedwczoraj ukrywane za elegancką szybą nie wspominam już...
Silence like a cancer grows Simon and Garfunkel mam już przeszło trzydzieści lat zapomniane dzieciństwo w zapiętej pod szyię nocnej koszuli zapalona świeca na stole w kuchni krzyk krzyk krzyk milczenie niezałatwi...
Odkryłem na obrazie za plecami Oddech krzyczących wspomnień Głowa nie pozwala spojrzeć Nic nie ma Szkła rama Szkic twojej wesołej twarzy Rzuciłem pisząc słowo Zadrżałem ręka krwawi Zapomnieć słyszę Nie można...
jak codziennie odwrócona tyłem leżysz czekając na bezład dotknięć nie na zwykły sex cierpię patrząc na twoje plecy włosy tulą poduszkę nic nie powiem nic nie usłyszysz za godzinę znowu uśniemy bez spojrzenia...
whisky nie smakuje jak kiedyś dębowym drewnem obrzydliwy trunek drażni podniebienie wlewam mówią że wylewam niewidzialny chodziarz patrzy z etykiety twarz ma niewyraźną wypił zbyt dużo pije? już nie pachniesz jak kied...
Nie wołam ciebie- głos niechciany słyszy mnie Gdzie jest twoje ciało gdzie jesteś - nieprzyzwoity odmieńcu Zapytałem jego cień pustynnym wiatrem Na piachu odbity Zabity? Nie na krawężniku kropla twojej krwi Uderzyłe...
znowu koniec karnawału brazylijskie ciała nie wzniecają już myśli pulsująca ulica zamknięta żebrak siedzi na schodach kościoła czeka na boga nie przyjdzie, nie przyjdzie- biedaku! w bladej ręce kolejny cygaret kiep z...
Bezpańskim psem zwany człowiek przechodzący pomiędzy światami których odkrycie było niemoralne dla tłumów lubiących nicość przeszedłem obracając głowę od śmierci polującej na niemego przechodnia patrzącego w swe głęboki...
wchodzę w tę grę mój pionek ma jeszcze kilka pustych pól nie boję się plansza stworzone przeze mnie rzut kostką dziś ktoś dziś ja kilka ruchów do przodu przerwa w grze… nie ma przerwy nie ma zwycięzców www.zofio...
wypiłem szklankę wody czterdziestoprocentowej nic już jest obce nieważne papieros zgasiłem w pustej popielniczce przecież do dzisiaj nie paliłem nałogowo wróciłem do łóżka zastałem twój ślad wczorajszych pustych...
poniewieram tobą w sobie waleczny? nieskromnie nazwałem siebie przed lustrem goląc brodę znowu brodę dyskretnie spoglądam w swoje oczy swoje? przecież wczoraj były twoje… nie pytam znowu słuchać samo pochwał...
nazwałem twoim imieniem wierszo-plik nic w nim nie ma prócz kilku słów patologicznych niecenzuralnych przemyślanych prostych jak te które wspomniałem patrząc na ciebie nagą wchodzącą za nocą. www.zofio.org
Twoje słowa Nie pachną już lawendą I cieszę się Nie lubię tego zapachu Teraz mogę czuć Ich znaczenie Swą nagością Mówią historię www.zofio.org
Zakochałem się w twoim wierszu napisanym na liściu kasztanu przechodzącym słowami pomiędzy najlepszymi z mych dni nieprzespanych zrozumiałem wszystko jest tobą nawet gałąź bezlistnych konarów które wiatr chciałby echem o...
Uderzyłem się ostrzem twej igły Zakręcony świat otworzył drzwi Białe ptaki na książkach siedziały Wokół czasu spalonego dym Zaparzyłaś gorącej herbaty Do poduszki zbliżyłaś swą twarz Pomyślałem choć myśli nietrwały Chciał...
wspominałem rozmowę gdy nikt na nas nie patrzył uderzenia pustych klawiszy pojawiały się słowa przydeptane przez radość bezimienne zdania powieści zapytałaś się liter gdzie jest ulica www. usłyszałaś głuche wyrazy z...
Jak daleką granicę przechodzisz Patrząc w punkt światła Nieruchomy w obrazie przekleństwa Trzymasz się z boku od cieni Przemykających z szelestem Ludźmi zwanymi Stąpasz po drodze raniąc kamienie Lecz to puch dla twych s...
Chciałaś mi dać inny skrawek Serca swojej duszy Czucia chwil pełnych Bycia we wnętrzu Miałem to co nam zostało Zgodą ludzką oddane Byłem wśród życia twej pełni Okryty miłości skrzydłami Zapomnieć chciałem o świecie W...
Nie pozwolono kochać miłość sama wstała Gdy spojrzała przez oczy słońca moc dostała Obok wciąż stoją cienie ludzkich dusz półmroki W głowach ich jest wspomnienie niemej moralności Nikt czucia nie cierpi Wierzą tłumy w pozór...