Przejdź do treści

Przyszedłem na widowisko Popatrzeć na krew Spojrzeć w twarze ofiar Widzę ich ból Czuję duszy kres A oni walczą ze sobą Te żywe trupy Nie myślą o wolności Trzymając w rękach żelazo Codziennie rano budzę się zmęczony...

sen

Tęsknota

Chciałem cię mieć całą w sobie Ukrytą piękną mała Nie wiem jak kiedyś mogłem Przetrwać samotnie Gdzie jest ukryta ta prawda Co ludzkim życiem zrażona Gdzie możesz znaleźć człowieka W tym bólu.. Nie widzę twarzy odejś...

Spadam.. do ciebie choć łóżko już zimne Choć pościel dotknięta niebytem Nikt obok Samotność nocy We mgle poranku Papieros już zgasł Zapałki za ręką Dotknąć Spadać Warto? Dokąd prowadzisz mnie drogo Nie drogo lecz...

Witaj Śmierci kochana, Patrzysz na mnie głęboko Oddech czujesz Ostatni oddech Zabierasz powietrze Głęboko patrzysz w me oczy Płytkie od łez radości Ze cie spotkałem Pięknie pachniesz Urocza Daj mi miłości wyznanie...

Modlitwa

Inne

Miłości jedna chwilo Oddana za życia kres Jedno twe imię zostało W prawdzie istnienia twój sens Miłość wieczności zwycięstwo O drogo ku wolności czci Wierzą niewierni w twą wielkość Żyją nie czując twej krwi Miłości...

Biłem się ze śmiercią sąsiada Przyszła po niego Wielka Straszna Blada Wylałem na nią herbatę Ona spojrzała Nie czuła wrzątku Chciała zabrać jego duszę Zostawiła Śmierć jest jednak w porządku

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie