ochłapem nadziei Cię karmili powiązali kabelkami ręce Twoje czekać ...czekać. czas bezduszny ...rany nie zagoił proch i pył pozostał a dusza moja wciąż krwawi..
Słowa stają się ciałem, więc wypowiadajmy tylko te dobre .
Poznawanie prawdziwej historii,którą nam przez lata fałszowano.Poezja pisana z potrzeby serca.Ucieczka w nieznane ,gdy życia nie daje się znieść na ,,trzezwo'.Odpowiedzialność to kara,którą naznaczył dobry Bóg nielicznych.
Utwory autora
Młode serce na drogę w plecak Ci wepchnęli Uciekaj synku to dolina ciemna Nie będzie już słońca...
Ślepa Mańka słońca żałowała z dziurawą konewką podczas suszy nakazała kwitnąć potem wydać owoc badylowi bez duszy
Osuszyć bym chciała na Twych skroniach rosę. Rozpalić bym chciała Cię ciałem i sercem. Chciałabym być żarem,pochodnią ogniskiem. Tak bardzo bym chciała... lecz gasnę.
Kiedy Cię zobaczę? Kiedy usłyszę Twój głos? Nudzi mnie to,że płaczę....
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.