lecę skrzydłami ptakami ponad realiami ściągnij mnie pochwyć swoją Wenus nim dopalę tlące się ostatkiem sił słońce nim wiatr zdmuchnie uczucia pył
Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością.
(L)
Utwory autora
zajrzyj w mój sen delikatnie przysiądź obok tylko proszę nie zbudź mnie zamknij oczy przyłącz się śnię śnię o białych ptakach rzucających biały cień na mój dom pośród mgieł a ty w moim śnie jesteś zbudzonym moty...
dwie gwiazdy nieskażone księżycem dzierżą uczucie odległe sobie lata świetlne piękne jak róże ostateczne jak lilie niesione w korowodzie drogi mlecznej która nie łączy naszych gwiazd...
nie warto było kochać posiwiałem zbyt szybko pozbywając się marzeń grzebiąc ostatnie nasze zdjęcia w zaciemnionym ogrodzie miłosnej fatamorgany
morze w nim śpi słońce usypiane przez wiatr w szmaragdowej poświacie w tafli przeglądają się mewy strzegące brzegów niczym wierne straże z wydm ludzie patrzą gdzieś w jego dal próbując poznać tajemnice lecz nie potr...
siedzimy naprzeciwko topiąc ostatnie wspomnienia w przesolonych talerzach milczymy krzycząc na siebie spojrzeniami lecz ta bezwzględna cisza jest taka głucha... w twoich szukających ucieczki oczach widzę tylko such...
dlaczego odwiedzamy się spłakanymi listami czemu litery tak niewyraźne rozmazane westchnieniami brzmią jak hejnały jak najpiękniejsze serenady jak coś czego słowo nigdy w pełni nie wyrazi tylko wszechobecna cisza przyo...
witaj śpiąca damo od wczoraj minęły lata przyszedłem do ciebie tęskniłem wiesz? z twej kamiennej twarzy zdejmuję martwe liście zamiast spragnionych łez wycieram grubą warstwę kurzu naniesioną szumem drzew teraz ju...
drogo moja wijesz się pomiędzy spróchniałymi chałupami po których już tylko echo hula ranione tysiącem drzazg z opuszczonych dziecięcych kołysek a wiatr zamiata podwórza pełne martwych dat
zawołały cię poranne mgły gdy wiatr jeszcze śnił jak musztruje burzowe chmury ruszyłaś ochoczo ubrana w święte gronostaje złociste włosy zlewały się z dojrzałym zbożem które wyczekiwało już tylko szelestu ostrzonych kos...
dorzuć złych słów by przysięgi ogień zgasł od trzepotu sinych warg noc zziębnięta czai się u drzwi znudzona pełnią księżyca z bibuły gwiazdy od łez do mnie przywarły nie dając się zmyć świecę dając ćmom azyl...
z drzewa spadł przysłonił cały świat kreciej norze przybiegł pies... wnet muchy jak sępy nad liściem rozpostarły cień
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.