sałata słowna tak mowi od rzeczy żeby coć powiedziec może to choroba Majokajowa
:)
:)
Utwory autora
Ryty ratuj giniemy pod opresją ogólnej paranoi wirusa leopierdzenia upośledzenia
nieznajome kroki przeczuwam tuz za pięknymi puklami poezji on zabija tych którzy ją zabijają znikają słowa, znikają myśli znika sens, paranoja, para moja para norma paranormalna para nie normalna...
Wewnętrzne dziecko podskakuje radośnie rzuca marchewkami w bałwana odurzony pragnieniem świata przystań w piaskownicy mały kapitanie, stawiaj pan żagle
taka banalna sprawa ręce splecione truskawki ustami dzielone tęsknota musowo być musi nic złego jeszcze nie kusi niewinna jak perła w koronie w sercu mym nie utonie bo ponoć miłość nie ginie po prostu przechodz...
Leo pa dł n a nie ani pani nie gani słowami tylko bije badylem masz masz niedobry chytrusek buzi nam dasz a dasz a dasz
Chili mojego męża na śniadanie z jajecznicą niebo w gębie a poezja siada na blacie stół w diamentach a ja nie dbam o karaty burza śniegowa pięknieje przy kominku najpierw trzeba jednak zgarnąć śnieg
skubnijmy go tu , skubnijmy tam załóżmy pętelkę , w mordkę buziak w pyszczek wierszyk jest nasz Nieanno :)
że cię nie o/upuszczę aż do zdziecinnienia kompletnego ................. mojego i twojego
wygrałeś jej życiem i jej sercem a ona miała asa w rękawie którym obcierała łzy
ja jak chleb powszedni a ty jak dżem a może odwrotnie ale nie odpadaj proszę
Dostałam wirusa żołądka i wirusa poezji tak naraz trzeba będzie chyba posprzątać .... a gdzieś sobie kwitną kwiaty ale nie pod polskim niebem http://www.youtube.com/watch?v=TQvF1icxc84
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.