lipą zapachniało z gównem się zmieszało smród zjełczałe kwasem chlebowym przeżarte
kibel
Utwory autora
wiernie oddaje się smrodowi gaci chyba ją strasznie podnieca zaiste moje majtki śmierdzą wąchać będzie je do śmierci do pozagrobowej deski tylko jej hemoglobina jakoś spadła może to białaczka ją zżera
trzepnąć w blat a miejskie puste głowy od spłacania alimentów rozleją się po kanałach zamulonymi szybami do rynsztoka płynie znieczulica głupców
mam maszynkę do palenia obrusów i za prawdę powiadam jej nie umrze choćby chciała się miętolić z każdym prawiczkiem śmietana rozlana bigos zjedzony kuchnia wypasiona
gdzie jest wolność? gdzie są ci na których nam zależało? co stało się z hakerami? nie jestem jasnowidzem za dwa lata ci co walczyli nabiorą wody w usta
to co proponują jest nie do przyjęcia za rok nie zmienią postanowień umowy wolność jest zagrożona pierdol acta powiedziała starsza pani na zebraniu emerytek a ty co sądzisz? gówno
matematyka jest dobra dla panienek materialistek przyszłych kur domowych zamieniają w mig miłość na cyferki
dawniej bigoci uczyli się latać dzisiaj uczą się sztuki latania lecz nie są zapraszani do wysokich lotów dupy zbyt miękkie zbyt tłuste
wzwód obrót laska wyciągnij z swojej kieszeni arsen idź z tymi tabletami na padakę dręczyć kogoś innego
warto spojrzeć na strony internetowe to wielkie gówno w tym syfie polityk się papra
! Php chlanie przy kompie opanowane wypad z tym dyskiem
dwa znaki zapytania po jednej stoisz ty zaś po drugiej ? marzenie nie jest grzechem zapłodnię dwie wdówki rozgrzane słońcem na śniegu pieszcząc sutki tygrysic
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.