spięci jedna klamrą jak spóźnieni przechodnie próbujemy odnaleźć zagubieni z zamkniętymi oczami czekając na jutro pośrodku dnia szukamy nocy głodni pragniemy świeżych owoców ale sad bywa dziki najbardziej lubię kiedy c...
Utwory autora
w zgięciu twojego ramienia układam to co pozostało ulotność chwil tęsknoty las ciszy na pustyni pożądania taki bezpieczny kiedy odkształcasz moje myśli co dalej? maluję sny w kolorze domysłu twoja siła potrzebuję jej...
jestem na ciebie bardziej chory od cywilizacji pachniesz zbożem i chabrami świat twoich zwierzeń widzę na co dzień w swoim oknie prócz stabilności emocjonalnej dajesz mi wszystko pragnę jeszcze ponad to jeszcze i więc...
dałem się ponieść z niedowładem w zrozumieniu teraz kubłem zimnej wody odchudzam myśli z kukułczych gniazd studzę bezsenność ukrytą w prześwitach poszycia wiesz najlepiej że nie tak łatwo być gwiazdą ale to już było s...
spacerujemy aleją kasztanów trzymasz moją dłoń a ja odkrywam w szalonych wizjach bez możliwości odwrotu niepowtarzalność zwykłości wiem nie jestem idealny ty też nie należysz do cierpliwych czasami zdarza się nam rysować k...
czujesz jesienne wibracje zamknęły wrota za stadem dzikich gęsi uciekają tam gdzie na nowo zapalają się światła złudzeń zanim zrobi się zupełnie cicho o czwartej nad ranem porozmawiam z księżycem zapytam dlaczego miłość...
wspinając się po podłodze wyczekałem sobie przyzwolenie kiedy na imię dałaś mi nikt i jak tu teraz się z tego wyleczyć nie potrafię przesłonić ci świata w każdym razie zieleni ogrodu nie potrafię a wokół wszystko kwitni...
w milczeniu piszesz listy a następnie drzesz na strzępy bez ram jesteś taka wymowna na pewnej wysokości było minęło zniecierpliwienie czułych słówek z wadą wymowy na gwałt potrzebna
nim nadejdzie jesień wyciągnij dłonie na chwilę wpadnij po ogień przyspieszone tętno słońca zostawi ślad mimo deszczu kochanie nie boli ale też nigdy nie przechodzi nawet w kuchni w samych podkolanówkach jesteś bardziej wiosenn...
po drodze do niej stanął dopiero na dziewiątej stacji z punktu widzenia konia nie był to udany postój jednak dobrze że w ogóle przynajmniej dotarł
pewnego wczoraj mówiłaś o jutrzejszej wiośnie dzisiaj ilu prócz nas nie przeszło przez jej bramy doczekawszy seksu na mrozie paradoksalnie jesień przekonuje że bliżej nam do nocy
pyszne śniadanie rogale i różane konfitury podajesz zjawiskowo niewyspana wspominając brak grawitacji kiedy moja ziemia kończyła się na twoich ustach dla takich warto
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.