zainteresowany budową molekularną zaglądam w otchłań każdej czarnej dziury wciągasz jak nikt może tam dopiero odkryję co to wszechświat
Utwory autora
cały zionę a zanim uśniesz pragnę pogładzić cię lekko po główce i palcami zapleść ogień w tej krainie gdzie nie obowiązują żółte ciżemki historia zaprzeszłych legend opowiem ci bajkę o smoku był wielki i naprawdę koch...
zawsze byłem niepokornym nienormowalnym typem niepodporządkowanym można by rzec i za to właśnie tak bardzo kochała mnie moja wspaniała matka draniu mówiła w sobie nosisz to cholerne coś i właśnie za to jesteś teraz...
z życia przedmiotów uwolniłaś z lekka na pocieszenie najcichsza będąc jak wiosenny zbawiciel co rozważaniem natury dał przykład idąc przed siebie gdy przychodzisz rozterkami popadam w echo twoich wierszy jak żniwiarz któ...
uniesienia w nowe nuty batuty maestro klucz wiolinowy w lusterku kołysanki w miłosierdzie uszu a wiara rżnie głupa w smyki jak jej tak macha aż miło że hey perspektywicznie honor i sława i cała sala zapierdala chciałob...
niewiele wyobrażeń płata figle tęsknota za wczoraj kiedy nie dziś to jutro się okaże w brak dotyku myśli podtrzymują żywot abstrahując od tego wszystkiego poza nami nie ma tajemnic tylko magia tylko czas poszukajmy...
poetko nie od siedmiu jesteś a boleści w tobie dosyć żeby podzielić władając piórem mistrzyni niepokonana konstruktywnie zagubiona cudem w zaciszu trwania owieczko wszak marny puch to tylko przykrywka znasz cenę sw...
weszłaś mi w okno a mając słowa pod ręką dotyku który wciąż pragnął ciebie nagiej nie zapomnę nigdy przenigdy pośród tych wszystkich gwiazd jesteś tą jedną jedyną która naprawdę świeci uwierz nigdy nie szafowałem smakiem twoic...
uciekasz w zaświaty szczelna w swoich obrazach ja wiem że tak ci łatwiej ale pomyśl kiedy jesteś ciszą za ścianą grubości betonu niepewna tylko udajesz w skorupie wcale nie jest ci do twarzy a teraz spójrz co robię to...
mała czarna cała jesteś aromatem zdecydowanie lepsza nawet od porannej którą obydwoje tak przecież świeżo skoszoną trawą i skowronkami pachniesz skoro świt będę cię wdychał dopóki nozdrzy choćby nawet nicość po pu...
od całej reszty twoich zwariowań dzielą mnie tylko wiersze przyjdź słowem wystarczy lub jak ja w milczeniu czytaj oczami jeśli tylko zechcesz tobą napiszę te strofy oddając siebie między
nocnych wycieczek w kwieciste miejsca prowadzisz serpentyną łąki zapachem księżyca na pokuszenie gwiazd w twój smak droga
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.