mając tak samo trafimy na ten sam podmuch na żagle te same które gnają drogowskazem do jednego portu zawsze wskazując północ bronią wschód przed zachodem a morze
Utwory autora
kilka dialogów spalonych na starcie nie może być wyznacznikiem nie jestem też nijaki uwierz wreszcie w to drzewo ty i ja to nie wstęp do powieści fantasy systematyka roślin powija owoc ciepłe dłonie też kwitną w odpowied...
szeroko zamknięte w perspektywie nowego stylu leżą w szkatułce z cedrowego drzewa chciałem ci ofiarować w dzień księżyca pamiętasz nie widzę gdy zachodzi słońce powiedz mi czy nadal otwierają się jak serce podobno mam...
zapach twojego pragnienia tak bardzo chciałbym i nie nabawić się przy tym kataru w trzecim pokoju leży dotyk chodźmy tam póki ujęcie trwa i miłość bez słów wycieka z nas wycieczką w nieznane ciągle mi mało ciebie
słowa zostają w ciele wcale się nie dziwię wystarczy że wspomnę twoje usta a już wypiek pierników maluje motyle na mojej twarzy nie potrafię ci powiedzieć niczego o ostatnim spojrzeniu pamiętam tylko że było w nim niebo...
w płuca pełne dymu łapczywie zasysam pomiędzy łykami kawy szukając tlenu za oknem opowieści o gołębiach duchy nocy uciekły do szafy przebudzeniem świadomości turbulencje dnia wyrwane ze snu o gwiazdach są jak pająk na wr...
o ciebie z chęcią bym się rozbił ale Bóg powiedział że nie po drodze mi do nieba tylko i aż patrzę
ubrana jedynie w zmysłowość bez permanentnego makijażu jak wytrawna krawcowa szyjesz słowa w stanie twórczej mocy szczęśliwy ten któremu chleba swojego powszedniego dajesz dzisiaj światłem latarni wskazując nie tylko...
podkasztanowa ławka na niej dwa wiersze połączone w jedno i coś więcej mimowolne rekonstrukcje słów choć jeszcze bez tytułu nie siedzą już na przeciwległych końcach ich oczy mówią wszystko coraz częściej spoglądają jakb...
piszę pijane myśli a rany świeżo nacięte strofą pozbawiony białych ścieżek na stuprocentach celulozy po twojej stronie zimy pozostawiam krwiste ślady woskiem osocza rachunki za miłość pieczętując w tęsknoty dzień dobry...
niewiele wiem o woskowych figurkach tyle tylko że łatwo się topią proszę oto twoja kawa zaparzyłem jeszcze zanim wstałaś żebyś nie mówiła że znowu przypaliłem wodę wiem nic nie mów obydwoje mamy dzień wampira krwawisz...
czas przestał się liczyć roztargnienie znowu zaspało liżąc światło przez papierek piszę pocztówkę o wyzwoleniu chłodu przekładając myśli na medytacje wiejskiego listonosza słowa pachną jeszcze wiosną łąki zielenią na zd...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.