Marzenie Kocham te chwile kiedy po upalnym dniu nadchodzi wieczór z ożywczym tchnieniem księżyc zapala światła na bezkresnym niebie a czas łapie drugi oddech myślę wtedy o tobie o szafirowych oczach wpatrzonych...
Jestem prezesem Stowarzyszenia Klubu Abstynenta,cenię przyjaźń,ciszę,staram się być uczciwy.
Kocham przyrodę,lubię dobrą książkę,sport.
Utwory autora
krople smutku spływają po twarzy napełniając serce goryczą lecz czy myśli twoje są przy mnie czy tęsknotę moją usłyszą choć logika dni wyliczyła kładąc chłodne dłonie na ciało nie ugasi pragnienia tej nocy puste miejsce...
witasz mnie jak zwykle stoickim spokojem pieszczotliwym szmerem iglastej rozmowy częstując plotkami o kapryśnych świerkach które romansują z smukłymi sosnami znów wchodzisz do serca jak do swego domu nie pukasz n...
dotknęłaś poezją niczym przeznaczeniem otworzyłaś okno na piękno natury wypełniłaś duszę niebanalnym słowem spojrzeniem co szarość w kolory zamienia dałaś mi wrażliwość i miłość do świata do lasów ogrodów nieba mor...
Święty Duch rozpostarł skrzydła organy zalały kościół* muzyką wiecznie szumiących lasów szmerem kryształowych strumieni śpiewem rajskich ptaków zasłuchany Chrystus w zadumie skłonił głowę rozbłysła cierniowa korona z...
Marzenie słońce zaczesało ostatnie promienie znikając w głębinach szumiącego oceanu czerwienią potargało liście złotem musnęło księżyc niebo rozciągnęło gwiezdny baldachim usypiasz cicho pod pieszczotą mojej...
pływają dumne piękne niczym fregaty pod pełnymi żaglami zakochane w śmiertelnikach zgubiły drogę do walhalli zazdrosny odyn przemienił je w łabędzie teraz szukają swoich bohaterów w szuwarach malowniczych jezior zap...
opleć mnie jak powój oplata drzewo wśliźnij się niczym wąż do rajskiego ogrodu skuś mnie uśmiechem pieszczotliwym gestem namiętnym słowem kołysaniem bioder rozpal zmysły rozbudź pożądanie gorącymi wargami zacału...
niebo straciło skrzydła już nie zagląda gwiazdami do okien księżyc na dużym wozie odjechał na randkę z wenus deszczowe chmury skradły czar letniej nocy zapalimy świece niech nagie ciała ogarną płomienie
żyłem w klatce wypełnionej trującym zwątpieniem ukradkiem zbierałem okruchy życia wyłamałaś drzwi strumieniem uczuć rozproszyłaś drwiące cienie niesiony prądem miłości jak zakurzony latawiec wzbiłem się w przestworza...
łzy aniołów błyszczą na trawie wschód słońca przemieni je w motyle oczyszczone dusze ulecą do nieba
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.