biegnę po kałużach wołam swoim imieniem zlizuję krople soli niepewny języka nazywam źródła ułudy mojej miłości podparty trójnogim krzesłem sięgam po cudze myśli
nikt ważny
wszytko co ma dla mnie wartość
Utwory autora
płaszczem z klonowych liści ogrzewam chłodny charakter poruszony drgnieniem wiatru rozkładam kartki babiego lata album letnich zachodów w okładkach z lapis lazuli
podlewam astry wsiąka w ziemię nostalgia żal porzuconej kochanki radość narodzin złożona obietnica poprawy kwiaty są kolorowe czasami ciemnieją jak chmury przed kolejnym deszczem
sen nie trwa długo na mój widok dzień prycha wzgardliwie znów ten facet co wymyśla kryształowe słońca i świty w których przeglądają się czyjeś oczy
rozszerzone źrenice wypełnione światłem tak mruga czas po stracie cennych minut cofa wskazówki jakby chciał przywrócić zarys całego serca przeciętego na pół zwykłym słowem
zerwałem się nocą owinięty w tapicerkę fotela obserwowałem strach pełzając po ścianach był coraz bliżej jakby chciał poderżnąć mi gardło moją bezradnością
ogrzałaś moje ciało tym węglem co wygasł pomalował twarz nocą nie poznaję teraz siebie tak jak swojego smutku
płoty podpierają starą wieś pokornieją chaty we mgle mokre wierzby w poprzek drogi kłócą się z perspektywą rozpytuję ciszę o drogę wyją bezpańskie psy słyszę je jeszcze długo za sobą
kolejny raz oddaje siebie bez krzyku mimochodem zapewniona o czysto ludzkiej miłości marzy jej się urodzić jeszcze raz nowego zbawcę
matka mówi przyjedź podlejesz pelargonie wkleisz nowy dzień w okna uśmiech z laurek dzieci marzenia wypełniły naczynia rozlały się winem na stole powoli wsiąka smutek w obrus obszyty koronką matka mówi przyjedź synku...
nie jestem sam ustami wiatru zbieram liście prężę mięśnie w konarach drzew spijam rosę z pucharów wrzosów patrzę pod słońce spłonę za miliardy lat idąc pod rękę z ciszą wypełniony bytami nie poczuję żalu z nazwanej samot...
zwijam wałek z nieba wypełniony gwiazdami polami koniczyny zamierającym odgłosem galopujących koni spokojem wysokich szczytów śpiącą niewinnością dziecka lawendą,cukinią,czekoladą gorącym łonem,pejzażem w meandrach rzeki...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.