jaskółki jak czarne nuty mokną zbieram szum deszczu w otwarty fortepian okrywam płaszczem plecy Chopina niech gra
nikt ważny
wszytko co ma dla mnie wartość
Utwory autora
zawracam czas kołem sterowym jak majtek na bocianim gnieździe wypatruję złamanych na rafie fal głębin pamięci lecz to tylko szczątki lin porwane pajęcze sieci brudna mgła która unosi białe żagle pod naporem wiatru
cicho tu bez ciebie skrzypi zardzewiała furtka wiatr ją otworzył na przestrzał światło rozprasza mrok tlą się cienie w kominku biję się z myślami jak z tą ciszą zbyt wymowną na nutę żalu
utkany z mgieł patrzę na wyblakłe słońce płatki śniegu jak szklana wata przysypały czerwony berberys zgubię się w przyziemnej nostalgii na drodze za mostem którędy odszedł świt
krzyczę we śnie nawiedzają mnie zmarli proszą o jeszcze kilka chwil tu na ziemi na wyznanie niespełnionej miłości zapomniany zegarek z wygrawerowaną sentencją zapach morskiej bryzy czy poczucie zimna iskrzącego lodu...
zamknięte na pewny strzał oczy puchate pisklęta nakarmię gąsienicą strachu stygmatem nieuniknionej ucieczki spłoszę szare wróble pospiesznym krokiem nie obejmę tyle smutku osiadłą na barkach mgłą
przylecieli nad ranem prezydent wygłosił mowę słuchali bez przekonania śmieszni w zielonych rajtuzach potem zabrali rosnący nieopodal kwiatek do zbadania wyższej formy życia
owijam skórką cytryny cierpki smak słów nie zwracam się do nikogo prawdziwie samotny podnoszę czerwony liść ususzę go w kartach książki wyjęty po latach udowodni mój mały wkład w tworzenie kruchych zakładek i zaznaczeni...
każde słowo wymyka się iluzji życia zapisuję je na miarę zawodnej pamięci prowadzam po ziemi przyjazne duchy jesieni jeszcze nieupokorzone piórem ludzkiej złości jak kot skrada się wieczór łykiem zimnej kawy pobudza...
obiecujesz niezastąpioną wyobraźnię przebraną w lubieżne noce nadzieję dalekiego edenu stoisz jak sejf bez znaków wodnych hasła dostępu pewności kasiarza macam na ślepo rękoma lecz to tylko puste blankiety czeków in bl...
bezpieczne poczucie ścian wyrozumiała podłoga utrzymuje większe gabaryty w łóżku nie myślę tylko o jednym sny są dodatkiem do słońca które przekształca mgłę w przyjazną antymaterię nową definicję życia w kubku w ulubione...
uśmiechasz się jak kobieta na całe życie zeszkliły się oczy pełne wiatru wiodę pod górę jesienne chmury jak Syzyf upycham w kieszeniach zebrane po drodze kamienie
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.