jak tam jest opisz czujesz radość a może strach łąka z potokiem w zasięgu przejście jak olbrzym w siedmiomilowych butach na drugi brzeg słońce zawieszone na samym szczycie rozświetla całą piękną krainę nadcho...
Utwory
zakurzony stary kredens nie oszczędzał go czas na półkach sterta pajęczyn cały jego skarb obok tylko nicość do bólu przeszywająca tam są drzwi moment znikają ściana jedno okno skierowane w przepaść ku nowemu światu...
bez dotykania smutku wyrysowanych map zniknijmy bądźmy widmami niech ślad nie pozostanie twarze obce bezimienne okryte jedwabnym całunem przemijają
lot w przestworzach my przywdziana nieskazitelna biel bez ucisku pętli na szyi jak ptaki do ciepłych krajów odlatujemy
to ja więzień labiryntu nic nie zstąpiło z nieba zakryj moje usta milczę wśród trosk i zachodu
w głowie wiecznie żywi przenikają z obrazów spadających gwiazd niebo żadnego powrotu nie płaczcie po mnie zabrzmiał głos solą posypane rany remedium gdy pęka serce
ścigają się myśli pora odrzucić je Temida odpuszcza winy nie powie ani słowa rzucone w przepaść istnienia wciąż wołają o pomoc żadnego anioła stróża odcięte od świateł
tysiące zbitych szyb krwawią rany szalupa ratunek do bagna wchodzą demony kto by zatrzymał wskazówki tylko na ten jeden moment brak uronionych łez niezapisana czysta kartka
obraz świata sen na jawie w głowie kompas wszyty samotna wyspa zbite lustro wokół odłamki szkła gorzki xanax cienka linia zaschnięty ślad krwi istnienie na rozstaju dróg wiatr wieje prosto w oczy
na dłoniach odciski kolejne fundamenty zmiana kursu sztorm niewidoczny drugi brzeg prowadzi kompas w sercu bierze górę nad rozumem odnaleziona przystań pośród tych wszelkich burz
promień słońca rozświetla mrok znikają krople deszczu ścieżka rozmyty ślad zakończona ze sobą wojna sfrunął z drzewa biały kruk wręcza wilczy bilet pustkowie przez oczami malowane złote wrota
W moim sercu poezja, przeszłość już za mną. Widzę te obrazy, budząc się codziennie rano. Lepszy scenariusz, teraz sobie piszę. I wytykam me błędy, bo jestem temu winna. Ludzie czasami są, a później już ich nie ma....
M jak miłość, Z jak zdrada. Od jednego do drugiego uczucia. Niewielka droga pozostaje. Niczym z nieba do piekła. W jednym momencie szczęście. Rozpaczą się staje. Bo ktoś komu ufałeś. Dla którego się starałeś. Nóż ci wbija...
Boże proszę cię. Po właściwej drodze prowadź mnie. By była ona jasna i pełna perspektyw. Abym mogła z radością patrzeć w obiektyw. Bym jak najmniej na niej błądziła. A gdy zbłądzę na błędach się uczyła. Bym potrafiła koch...
Czuję się tak jakbyś dalej był. I sobie z rodziną spokojnie żył. Dalej nie wierzę że nie ma cię. To jak koszmar z którego chce się obudzić. I już nigdy do niego nie wrócić. Bo wciąż mam nadzieję że kiedyś się spotkamy. L...
Żyje tylko dla siebie. A nie dla kogoś innego. Bo życia nikt za mnie nie przeżyje. I nie podejmie ważnych dla mnie decyzji. Od których może zależeć bardzo wiele. Bo mam przed sobą jakieś cele. I głowę pełną marzeń. Nie ty...
Kiedyś krytyka była niczym cios. Zadany prosto w serce. W mój czuły punkt. Nie mogłam przełknąć gorzkiej pigułki. Jaką zaserwował mi ktoś. Kto ma swoje zdanie. Różniące się od mojego. Nie mogłam pojąć dlaczego. Bo we...
Czasem warto się poświęcić. Dla kogoś kogo się kocha. Mogę nawet oddać życie. By znaleźć się w tej otchłani. Jaką jest niebo i królestwo niebieskie. Ono jest nagrodą za trudy naszego życia. Do niego zmierzamy z naszą ziem...
Idę coraz dalej. Nie chcąc już stać w miejscu. Powielać stare schematy. To tak jakby cofać się. Czas na coś nowego. Niepowtarzalnego i wyjątkowego. Co nie będzie monotonne. Ale odświeżone. Bo mam ambicje. By dostać si...
Boże wybacz mi moje błędy. I to jak wzywałam cię bez przerwy. Bez powodu i pod wpływem złości. Nie było to wyrazem miłości. Do ciebie Boże. Już przejrzałam na oczy. Teraz wiem że bardzo kochasz mnie. I wszystkich innych g...