czy spóźnione postanowienia noworoczne są tak samo istotne wewnętrzne rozdarcie to nic nowego uwierająca codzienność to norma tak przynajmniej twierdzą znawcy przedmiotu wyjątkowe świąteczne dni nie pozostawiają wyboru...
Halina Poświatowska — Pomiędzy miłość i śmierć (Oda do rąk, * * * (drzazga mojej wyobraźni)) drzazga mojej wyobraźni czasem zapala się od słowa [...]
.
Utwory autora
w moim ogrodzie rosły róże miały twój ulubiony kolor purpurowy każdego wieczoru jedną zrywałam zaparzałam kawę i czekałam to nic że minął już sezon nie opłakujmy dawnych wierzeń jarzębinę z promykami słońca dodam do ul...
umoralniające rozmowy to nie moja działka ale nim otworzę drzwi gabinetu lekarkiego pójdę do toalety poprawić makijaż chwila niebezpiecznie się przedłuża w czerwonych ustach mi nie do twarzy lekarz nie będzie zadowolony z...
po obejrzeniu wiadomości górnolotne wrażenie znikło wybrakowane chęci są okey ładunek wybuchowy podłożony w rzadkim wyrzucie sumienia pozostanie tylko utopijna myśl* wiara przyjdzie sama w kawałku stłuczonego lustra i...
leżała w waniliowych bąbelkach zdeterminowana i zmysłowa przymknęła powieki nieświadoma jego lęku pragnęła i szukała on szanował jej intymność zawsze czekał teraz też jej pozwoli wrócić w gwiazdkowym szlafroku do cie...
krzyk spełnienia w obietnicy powraca apetyt rośnie afrodyzjak ciepły i twardy pulsuje smakuję w gorączce tracę kontrolę bez lęku brzeg lubię zmęczenie
epoka wczesnej kredy. znana dróżka za chałupą prowadzi do strachu, ukrytego w drzewach. pierwsze drobne krzaki zmieniają się w duchy i rosną im oczy. tym więcej im bliżej. byle nie za parów, bo tam Niemcy leżą, którym Ruscy...
dzisiaj na książki dla syna jutro na spłatę kredytu może coś zostanie na fajki uśmiechnie się szerzej do krawata pachnącego pieszczotami zazdrosnej żony wymuszoną lekkością sprawi zapomnienie czerwona szminka i mini...
w nocnym autobusie przyjemności chodzą parami wystarczy ciasny sweterek i wypchany gumkami portfel kierowca tylko udaje zgorszenie
serce-mnie pytaj komu miłość dasz niedorzeczne przecież kochać beznadziejnie bez sensu liczyć wytarte godziny napisałam wiersz w zeszycie dla kochanego chłopaka lecz nie warto było wiersz pisany ołówkiem zmazał nieczuł...
nad moją głową kruki oszalałe ze szczęścia po konsumpcji padliny lecą głosić nowinę uczuciu beztroski grozi anarchia rozbitek taszczy na brzeg rozpaczy berło władzy nie radzę sobie z rewoltą
z kart istnienia odczytuję każdą napotkaną twarz podarowano nam kruchość wybiórczo sprawia mi ból lęk przed płaczem dziecka umierającego na kolanach matki krople zbłąkanego szczęścia przykleiły się do popielnicy gra po...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.