Pełen butelek wykończonych zbiorczych kartonów po prezerwatywach Dziś jak apteka od lęków pęka i od stoperów kolorowa Wciąż moja wierna nocna szafka Prezent od Dziadka Kiedyś w niej stanie do apelu i moja ze mn...
Utwory autora
są we mnie złote wybuchy o zapachu miodu twój/ śmiech błękit i biel na twoich wargach a w oczach ja jak promień jasny i prędki podpalam szarość języki ogarniają ciała zlewają się ziemi im mało
' odpłynie z gondoli stare worki w balony przerobi i chuldniem gdzie trzeba kto zerwał jabłko z zakazanego drzewa ……………… coraz mniej echo o tobie pobrzmiewa w moim pustej głowie coraz rzadziej do nieba ją wznoszę...
Zakochany śpiewał tak jestem bą oczarowany że mam Noce nie przespane bo ciebie ma przy mnie nie w tobie ostro zakochany od pierwszego polizania pływać będę w zadumaniach chmuro ukochana Gdy rozstania podszedł c...
mówiłem ja tobie jak grochem o ścianę nie rozumiałaś że między wierszami i dookoła świąteczna gorączka teraz dopiero do ciebie dociera to część znikoma bo resztę zgubiłaś i zapomniałaś o czym była mowa w wykasowaniu pier...
ona z Marsa czyli nie z tej Ziemi ewenement a mazońska puszcza przy niej oczkiem wodnym w głowie tej sztuki z komendantami Straży Granicznej i Policji to akrobacje przy których wymiękają kosmonauci Związk...
... a kiedy będziesz całkiem naga i tylko moja zapłodnię cię nasieniem traw bujanych wiatrem z gór do morza
podaj mi usta dorzuć całą resztę gdy cię pochłonę w poemacie streszczę porzucę potem wylany cierpieniem w samotni domknę koniec ukojeniem muzo okrutna pełna niespełnienia istoto rzeczy vegeto istnienia przed tobą umknę...
twoja poezja tak bardzo prawdziwa choć sprzeciw budzi niegranatycznością trafnością myśli rzuca na podłogę ilością bodźców blokuje synapsy skrótem myślowym przyciąga i wabi w otchłań przepastną umysłu zaprasza z trwogi...
tu leży pająk pogrzebany z miłości zjadał swoich gości aż w końcu został rozdeptany przez kogoś kto nie zna litości tuż obok leży bliźniak jego co nigdy nie zjadł gościa swego nieprzypadkowo był lubiany przez tłumy g...
"z glizdy w baterflaja" z cyklu: metamorfozy urwał sobie torbę zawiesił na pasku odciął zbędną rurkę spodnie mu opadły jaja upchnął w piersi z rurki stworzył drugą obok dupki dziurkę
kochałem i nienawidziłem w gniewie używałem brzydkich słów no bosko rosą ale nie jaje wymyśliłem wybaczyłem i oto proszę ale nie oczekuję
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.