Minuty puste mijają, choć tyle wokół się dzieje, w fotelu siedzę przybita i myślę, czy mam nadzieję. Na pracę, godne zarobki, poukładaną rodzinę, dom z zielonym ogrodem wystawne obiady z winem. Po co mi studia, tytuły...
← terry
Utwory
Lampy na słupach ulicznych rzucają cienie na drogę, nocny przechodzień idzie pośród pasów szarości. W kapeluszu Fedora, by osłonić oczy od łuny mrocznego, smutnego życia, z papierosem w zębach. Pisk opon nagle cichnie,...