Ma sporo forsy, bez pracy, nie chce harować jak wół, lecz woli być znany, wiadomo, by nikt nie mówił , że muł. Ma dobrą furę, komórę, ubiór markowy przystoi, Va bank czasami zagra, tak ostro, że głowa boli. Prestiżu...
Utwory
Powiedz mi, czy mnie kochasz? Tak, kocham cię szczerze, jak Julia swojego Romea czy Madame Butterfly w operze, co dla swojego Pinkertona życie z honorem oddała, godząc się ojcowskim sztyletem, uczucie do grobu...
Kropelka rosy usiadła na trawie, paletą tęczy się mieni, do słońca zwraca swoje piękne lico, choć zaraz w nicość się zmieni. Życie człowieka, jak poranna rosa, gamę nastrojów przywdziewa, potem jak bańka w odmętach kosmosu...
Lato dobiega końa, pola już pustoszeją, w ogniskach iksry tańczą, tafle jezior szarzeją....
Nad brzegiem jeziora Ciemne chmury znów słońce otuliły, nadbrzeżne szuwary ucichły senne, atłasowa cisza fale uśpiła, tylko ryby pod prąd pływają niezmiennie. Księżyc pomiędzy gwiazdami wędruje, rozjaśnia tafle jeziora s...
Na jeziorze fale grają, tętnią jak Fidiasza konie o brzegi się odbijają, rozczesują melancholie. W rytm muzyki Vivaldiego księżyc smykiem gra po niebie, nuty iskrzą się gwiazdami, wiatr rytmicznie je kolebie. Węgorz wi...
W zamku na skraju urwiska, gdzie każdej nocy puchacz pucha, w misternie utkanej pajęczynie, szarpie się uwięziona mucha. Niegdyś pewna siebie, zadziorna, nawet królowi grająca na nosie, dzisiaj w cienkiej pajęczej nici, b...
Wiosna amfibią dawno odpłynęła, upalne lato przeszło w zapomnienie, została pustka, nostalgia, wspomnienia, dłuższe wieczory, słabości, zwątpienie. Góry zdejmują swe zielone szaty i ukazują nagie, szare szczyty, wicher g...
W niewielkiej paczce sie mieści, ma gabaryty małe, na baczność stoi i czeka, by dostać się w ręce dojrzałe. Naiwne, brązowe palce, do ust go wezmą, podpalą, on ognia sie nie boi, szczęśliwy jest, gdy go palą. Wesoło s...
Od świtu dom pielęgnowały, chrust przyniesiony z lasu pod kuchnią podkładały, zagniatały kluski, wieszały firany, kartki książek przekładały, gdy dzieciaki wracały ze szkoły. Migały srebrnymi drutami, oczko za oczkiem s...
Tafla jeziora koloru niebiosa kołysze łódkę jak dziecka kołyskę w górze z poduchy lecą pióra białe cichutko szepcąc- jak tu jest wspaniale. Szuwary wokół jezioro spowiły wśród których ryba szuka pożywienia tu rybak wędkę z...
Młodość już dawno odeszła, pozostała wiara w przyszłość z dnia na dzień coraz krótszą bo takie jest przecież życie. Radość inna niż kiedyś, reminiscencja jak anioł dobroci pozwala przeżywać na nowo uporządkowane wspomnien...
Lato Pośrodku jeziora zielona wyspa wzdłuż brzegu szuwary, wysokie trawy oczy cieszą się lipcowym widokiem przesyłając informacje do mózgu. Rosa na liściach skrzy się promieniami wschodzącego na nieboskłon słońca...
Pada deszcz, jest smutno, kropla po kropli spada, znów następna, tak przez cały dzień - monotonnie. Za oknem zrobiło się szaro, to wszystko przez ten deszcz, liście z drzew opadają, wiatr je roznosi - wszędzie. Krople...
Zawiści wokół pełno, w morzu jej wszyscy toniemy, czy kiedyś nastaną czasy, że to się wszystko zmieni? Mózg wyprany do czysta przestaje normalnie pracow...
Wiem kim byłeś. Byłeś ostoją mojego życia, muzyką świerszcza w kominie, nadzieją koloru lata, miłością co nie przeminie. Delikatny jak kropla rosy na liściach o poranku, obłok unoszącej się pary, bulgot wrzątku...
Wśród chmur z poduchy rozdartej nad lazurową taflą jeziora jak topielica bosa stąpam po mchu który rani do krwi. Rozhuśtany wiatr zaplata mi warkocze, promienie słońca je spinają, łabędzia mara kołysze się na pofałdowanej w...
Patrzę w okno. Moje życie chyli się ku końcowi. Myślę co będzie, gdy odejdę. Słońce będzie świeciło, tak jak dotąd - ale już nie dla mnie. Deszcz będzie padał - mnie nie będzie potrzebny parasol. Po deszczu będzie pojawiała...
Dom z cegły czerwonej, u góry szary cokół, obok zaorane pole, pełno iglaków wokół. Sosny i brzozy zielone z trzech stron go osłaniają, wiatr z drzewa strąca liście łupiny orzechów spadają. Na pergoli winorośl obfite kiś...
Muzyka, wibrujący kolorofon rzucający pomroczność jasną, inhalacja płuc, zużyta strzykawka, epileptyczne drgawki w tłumie, radość, wirus, choroba, smierć, jedynie subkultura to zrozumie.