to przecież nic nie znaczy że rano patrząc w filiżankę rozmawiamy o niczym i ogólnie tak jakoś inaczej smakuje kanapka że kiedy przychodzisz pomiędzy godzinami przed bramą czekam jak pies złakniony kości i pieszczot za...
nie mi o mnie mówić
wszystko co wokół
Utwory autora
żył krótko intensywnie jego śmierć zawisła na czterech pinezkach z wypisem w środku po półprawdzie opinia ogólnego pogłosu mówiła w reklamówkach nosił wino i ogólnie niczym się nie różniło od dziury w płocie był piąt...
ile listów powinienem wysłać żebyś choć jeden otworzyła ile kartek papieru w statki zamienić i którą rzeką puścić na której stronie nieba latawce rozwiesić tak byś mogła je odczytać piszę do ciebie w popiele niekończ...
czekam na deszcz co wypłucze z żył zapachy miasta zabierze do rzek latarnie neony na wiatr którego moc rozdmucha w pył ulice domy zdmuchnie z oczu osiadły kurz i grad by skruszył betony zagłuszy krzyk samochodów tak...
tej zimy mrozy zbudowały mosty przeszłaś na druga stronę rzeki skuszona chińskim Imperial Majesty zatraciłaś instynkt samozachowawczy czas leczy rany zostawiając blizny i tatuaże wiosną topiąc samotność czułem jak patrz...
zakochuję cię po troszeczku małymi fragmentami każdego dnia więcej i więcej każdego dnia małymi fragmentami zakochuję się po troszeczku małymi fragmentami każdego dnia więcej i więcej każ...
kroisz wyszywasz ściegiem Morse"a nową kreację znów ktoś zaprosi na jednorazową kolację twoje ciało siedliście w pierwszej dziesiątce uzależnienia rozmowa była krótka na głębokość portfela wychodząc zahaczyłaś moje...
wypadało by się czasem zakochać choćby w reklamie z sąsiedniego stolika mieć mętne oczy nie móc wstać rano przypalić ziemniaki i nie pójść po wino być nijakim a jednocześnie półbogiem zdaniem na tak a na nie afrodyzjakiem...
nie pierwszy raz zawisłaś nade mną perfekcyjnie prześwietlasz każde mrugnięcie zamiast to zdmuchnąć wcieram głębiej i głębiej wyciskając źrenice wyłowiłem diamenty o smaku cebulowych chipsów teraz skapują pomału w pust...
z rozczarowaniem patrzę na kolizyjność naszych zdarzeń co mogłoby być prostą zapętla się w obrębie kroków tok przeciętność rozmów akcentuje samogłoski wykrzykniki standardem kreowanej mody dlaczego więc nie stworz...
obszedłem się w poszukiwaniu niedoskonałości znalazłem setki cierni powbijane w kości tkwią nieśmiertelne czekam na cud doszedłbym się w poszukiwaniu przejrzystości lecz setki zbieżności powbijane w myśli tkwią śmie...
zaciągam się winem a świeca dymem jej gorąco i mi gorąco ona z nalepką ja z etykietką i tak siedzimy na przeciw siebie po dłuższej rozmowie kompromis zapada wspólna cecha obojga nas coś od środka wypala
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.