Przejdź do treści

Nie pierwszy raz

nie pierwszy raz zawisłaś nade mną perfekcyjnie prześwietlasz każde mrugnięcie zamiast to zdmuchnąć wcieram głębiej i głębiej wyciskając źrenice wyłowiłem diamenty o smaku cebulowych chipsów teraz skapują pomału w pustkę a oczy świdrując w belkach korytarze uszczęśliwiają korniki w pamięci zaniki podczerwień nieba zlepia cumulusy dawniej bywało że składałem z nich góry po poręczy wjeżdżając na szczyty karmiłem ptaki przez długie godziny niepotrzebnie raz okruchem chleba zasłoniłem słońce dla jednej nocy spadłem w doliny bezduszne odcisnęły piętno bagna wtargnęły do duszy napełniając skrzekiem myśli ogłuszone zmysły przemieniły mnie w żabę królestwo wolności upadło pod twoim rozkazem teraz cicho rechoczę ukryty pod bocianim gniazdem wyłapując ćmy zaplątane w sen podglądam jak tańczysz ostatnie tango z księciem ubranym w dres
63 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Onanista 12 lat temu
Chopie, by nie było tak bełkotliwie, jak jest, wywal połowę tego szajsu, skomasuj w całość i podaj jako wiersz - póki co to byle co.
K
kokosanka 12 lat temu
tak, jedna z twoich baśni..., była już z pozytywką, teraz jest z księciem - żabą (tomkowa wersja), choć mnie te chipsy też nie pasują
1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie