Przejdź do treści

...

mam taką ulubioną kapliczkę niedaleko jeziora którego stałem się brzegiem przy niej siadam i mogę pomilczeć bez patrzenia w jutro tam trawa łechcąca stopy pachnie nocnym deszczem a o poranku kołysze się w pajęczynach i motylach widzę pokój otwartych drzwi ze słońcem rozrzuconym po czterech kątach i spadające przykurzone ćmy za kartki niezrywane od miesięcy jak wyspa opływam w czasie znikających fal albo wiatru którego szaleństwo dokucza liściom sytych zielenią
115 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

macies 10 lat temu
ogólnie spoko, ale nic tu nie wynika, a to chyba znaczy, że wiersz jest osobisty i nie powinien podlegać ocenie, dlatego nie ocenię, bo byłby minus :)

pozdrawiam
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie