Obudziłem się w parku na ławce powietrze było kamienne nic się nie zmieniło myśli powróciły te same co się stało z ludźmi że... coraz bardziej smutni idę do fontanny tam spotykałem ładne panny a na dnie znajdował...
Kiedy nie będzie mnie,pienić się będą czeremchy białejak pełne dzbany piwa weselnego?jak Bóg wszechmocny ten dąb okazałyposkarż się jemu,ogrzej się,przytul do niego,... Eduardus Mieżelaitis
Poezja,szachy,ŻYCIE.Kobiety.....
Utwory autora
W mojej kamienicy gdzie ulice i niebo kamienne dziecko patrzy w daleką przestrzeń modląc się do ptaków jak do aniołów paląc skręta bezdomny wydobywa chleb z kieszeni i zjada bez masła dziewczyna chyłkiem w podartyc...
Wchodzę po schodach chodzę po gór szczycie strychu jest cicho... nie ma strachu anioły demony poszły przez piwnice na drugą stronę niebytu 14.09.2010.
Odeszłaś jak zapach konwalii przecież umarłaś i muszę znowu walczyć z nową miłością na nowym przystanku czekam na autobus by spotkać się z nowym uniesieniem i zapewnieniem że,nic nie umiera miłość jest wieczna i te...
W bucie dziura w sercu dziura umysł umarł idę przez miasta ulice alejami parku jak zbity pies niebo pełne łez spływa mi po karku przez fontannę brodzę i widzę w niej nieskończone głębie twoich oczy na ławeczkach znajdu...
Miła moja poznałem ciebie gdy jeszcze wszystko było prawdą i było piękne kwiaty nie umiały odmówić kolorów a samotność była chwilką czekania bym mógł zaistnieć pierwszą miłością dziś ciągle drzwi zamknięte za...
Pisanie poezji to jak robienie kanapek na podróż ukochanej osobie spojrzenie w okno spojrzenie z mostu ku rzece spojrzenie z gór ku dolinom pisanie poezji to modlitwa z dziękczynieniem i prośbą daj mi siłę by pr...
Uderzyłem się w piersi myślą... niewinnym kalectwem a grzech był pierwszy .......... i miłość kobiet mi zabrał ...moich Julii zostałem żebrakiem niosąc niebo słońce nieznanym nienazwanym bólem ... za nosząc się...
Miłości... dzbanie rozkoszy daj chleba powszedniego spojrzenia z nadzieją doczekania we dwoje spokojnej starości miłości trudna krzykliwa daj upić się winem z pańskiego stołu szlachetna ta dzisiejsza i pierwsza...
I myślę sobie cóż uczyniłem zgarbiłem się przybyło zmarszczek i potknięcia słów zakochałem się w tym co głośno krzyczy że tylko bóg tyle życia co wypicie wódki a w oczach zostały smutki 09.09.2010.
Zabili mi miłość i jestem szalony szalenie spokojny skrzydła podcieli skowronkowi żeby o niebo się nie rozbił i nie spoglądał ku dołowi gdzie dużo nieszczęść i nie miło i nie dobrych wspomnień 21.11.1996.
Gwiazdami obmywam oczy księżycem usta i wciąż wątpię w układ gwiazd a wierze w horoskopy myślami jestem za tym co już nie istnieje i wciąż miłości u ludzi szukam a na trudne pytania i tak nie znajduje odpowiedzi...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.