Jedyna pociecha jest w miłości ona nie wygasa nigdy jest źródłem siły niezniszczalna i wieczna
lubię sztukę
Utwory autora
Obok tylko wychłodzone miejsce i nie ma jak się przytulić. Prawie wszystko straciło sens. Gdzieś tam tli się tylko resztka szczęścia. A tak prosiłem, błagałem... Nie wysłuchałeś. Myślę, że nie potrafisz, zupełnie tak, jak...
choć skostniały i zimny milczący i bezduszny co trochę - ożywa a wtedy - bezlitośnie zagarnie ci wszystko moje dziecię
Czarna Madonno, Daj się przekonać, Że warto uwierzyć we mnie raz jeszcze Że warto w człowieka uwierzyć raz jeszcze Że warto poczekać i ważyć swe słowa I niech czarna rozpacz odejdzie i pustka Czarna Madonno, pocałuj mnie w...
Piękno uderza w przedziwne tony zaskakując prostotą bez głębi i zawrotnych zmian potem schłodzenie i ucieczka w niewiadome - tak dobrze znane uczucie w dołku zgryźliwość dyktowana zatruciem dotyka starych blizn a...
„Dort wo man Bücher verbrennt, verbrennt man am Ende auch Menschen.“ Heinrich Heine Tam gdzie palą książki, palą na koniec ludzi.
okna wypełnione błękitem a nieśmiała biel z namiastką zieleni pąkami okryły drzewa światło i ciepło przerywa zimowy sen wychodzę przed próg i na chwilę wraca radość jakby tamte dni rozproszyły szare odcienie codziennośc...
Niegdyś namiastka domu z przyjaciółmi śmiechem i ciepłem zionie pustką drzewo wywrócone a korzeń sterczy ku niebu jak skarga smutek przykrył biesiadny stół nie ugnie się pod zastawą i nie zabrzmi muzyka tylko czarny...
cytat z wiersza leoparda drugiego pt. "Raz sierpem – raz młotem czerwoną hołotę!:" "chciałbym zobaczyć intymne spotkanie młodzieży polskiej tej niepokornej z najjaśniejszymi szarej Rzeczypospolitej" zyga66: więc wal...
Jestem misiek, co chodzi prosto i do przodu, patrzę z góry na motłoch, z lewackiego zachodu, bo ja się nie boję, bo ja mam korzenie, bójcie się dziwki, hołoto i jelenie. Idzie misiek - już was słyszę. Plujecie na sztandar...
Zbawienie ci się śniło włodarzu pomniki postawiłeś i krzyże jakbyś się pławić chciał w krzywdzie i bólu czysty i nieskazitelny kraj przeorałeś pod cnoty a zasiały się niezgoda i nienawiść oby ci nie obrodziło i obumar...
Krzyż mieliście na piersi, a brauning w kieszeni. Z Bogiem byli w sojuszu, a z mordercą w pakcie, Wy, w chichocie zastygli, bladzi, przestraszeni, Chodźcie, głupcy, do okien - i patrzcie! i patrzcie! Z Belwederu na Zamek...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.