Przejdź do treści

Bieg życia

O życiu
Rozpoczynam ziemską wędrówkę rodząc się w szpitalu, pierwszy krzyk, pierwsze spojrzenie, ciepłe matczyne oczy. Jeszcze nie umiem chodzić , lecz już marzę o świętym Gralu śnię o własnej rodzinie, dzieciach , o pięknej dziewczynie. Potem przychodzi młodość pełna buntu i niepowodzeń Pierwsza miłość rozczarowania, szukam bezpiecznej przystani. Znów dałem się oszukać, utonąłem w czeluści złudzeń, lecz dalej biegnie za szczęściem mimo że czas wciąż goni. Przychodzi wiek dojrzały przesiąknięty stabilizacji udręką, Siedzi obok mnie w fotelu mój wyśniony ideał piękności. Czuje wewnątrz , że czas ucieka a ja cierpię nieludzkie męki, Przemija żarem płonąca miłość w przedsionku starości. Kończę swój bieg ku mrocznej śmierci otchłani, zapominam wciąż gdzie położyłem zżółkłe okulary. Mówię sam do siebie zbierając wesoło grzyby, coraz słabszy i schorowany jestem już stary.
59 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
sam widzisz jak to się kończy
Łukasz1986 13 lat temu
ale i tak wato żyć
gizela1 13 lat temu
po co?--nawijaj :))))
C
cenica15 13 lat temu
trochę tego tekstu streść i bedzie zdecydowanie lepiej ,i bardziej dosadnie, nie bój się.
Beatrice 13 lat temu
popieram Cenicę, zaczęłabym od wycięcia pierwszego wersu... pozdrawiam :-)
17 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie