Przejdź do treści

Marzyciel

Tęsknota
Przemierzam strapiony wyspy mej udręki Zamarzły nawet lodem tęsknoty nagie łzy Płynące z góry zbocza strumieniem rozterki W głowie myśli chaos a w snach jesteś ty Świat samotności szuka mnie przed snem Odległa a tak bliska scena pożegnania Czuje ogień wypalający do zgliszczy strachem W świadomości widmo bliskiego rozstania Już niebawem zielenią wybuchnie wiosna Ja wciąż marze o tobie w samotności suszy Przez nagie stepy w ciszy tłumionej tęsknoty Zapalając płomyk nadziei co lęku mur skruszy Nadejdzie dzień kiedy Cie wreszcie zobaczę Stanę przy tobie a w tle nasz wspólny dom Jedynym lekarstwem na głód tęsknoty Jest tylko ciepło bliskości twych rąk Potem przybędę do rodzinnych łąk Na nowo urodzisz się w mych źrenicach Przy tobie usiądę odnajdę swój własny kąt Będę płynął na szczęścia chmur ławicach Ziarnko kiełkuje a gleba jeszcze surowa Pogorzelisko miłości płonie w morzu zasp Przecież ja i ty rozumiemy się w pól słowa Kochaj mnie jak gdyby zatrzymał się czas Chcę być wszędzie tam gdzie będziesz ty Na dywanie utkanym z marzeń gnać Gdy wzejdzie księżyc zanurzyć się w sny Chcę być obok być blisko ciebie tak
56 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 13 lat temu
rytm Ci skacze, według mnie powinieneś nad nim jeszcze popracować, ale treść mi się podoba, pozdrawiam :-)
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie