Przejdź do treści

Monte Cassino

O życiu
czarna jak otchłań noc, zwykły dzień powszedni ojciec wraca z podróży, gdzie bagnetów ostrza kordony jak morze, patrzą ludzie błędni czekając na oddech, na radości rozstrzał nawet chory chłopiec będzie uzdrowiony dzisiaj nie pada deszcz, ucieka przez burze dzięki bohaterom żal unicestwiony z miłością słońca zaścielą się róże wielu trzeba pogrzebać, nikt ofiar nie zliczy jak długo będzie świat, tak długo bądź czujny nikt z nas nie zdoła wypić tej goryczy jedynie polegli ujrzą koniec wojny będziemy waleczni spełniając nasze sny granice naszego państwa, ci co za nie giną opadnie milczenie, tak jak odejdą łzy będziemy pamiętać o Monte Cassino
59 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie