Przejdź do treści

Pieśń Druidzka

Mitologia
Dawno ,dawno temu żyło braci dwóch . Byli to bracia bliźniacy . Jeden dorastał z nich w królewskich włościach Drugi natomiast w ostępach leśnych,głód,samotnia On wiedział cóż to znaczy . Niejednokrotnie serce swe czynem niegodnym hańbił Łasy na pokusy ; Chytry na skarby . Brat jego, choć niczym odbicie był lustrzane : Cnót ostoja i gród moralności Rycerskim wręcz szczycił się mianem . Gdy młodymi jesze pacholęciami byli Los ślepy ich rozdzielił. O niechlubniejszym słuch zaginął wszelaki także pamiętali o sobie, jakby dawno jeno się przyśnili . Nocne Mary Niewyraźne wspomnienia Zatarte poprzez czas stronice Medalion zblakły Medalion prastary . Czcigodny z rodzeństwa zapragnął ongiś ciszy zapragnął spokoju,spokoju od wielu wojowniczych przygód i awanturniczego znoju . Wyniósł się więc do lasów gęstych w baczności sekretów strzegących wiele leżących spoza hvarnym i głośnym zamkiem . Przędł nić żywota w zamyśle i kontemplacji żegnając tajemną pieśnią słońce wieczorem i radosnym pogwizdem witał się z porankiem . Leczy Bestyja straszliwa bytowanie delikatne jegoż przerwała : Podczas polowań - chatę w dym mu puszczała Podczas Snu wrzaskiem przeraźliwym umysł mu nawiedziała ; Tułając się po lesie zaś ataki zdradzieckie nań przypuszczała Dotkliwie go raniąc . Li przegrywać jej przyszło cofała hyżo się w leściaste odmęty . Strapiony przemęczony takim obrotem Długo myślał jak rozwiązać problem przeklęty . W końcu tam gdze najczęściej bestyja go odwiedziała uknuł iż uda,że zaśnie W okół siebie wykopał i dół zamaskował, czeka właśnie ... Monstrum przy warcie księżyca zakradłszy się do sprytnego rycerza w pułapce niechybnie utknęło,wtem zerwał się pierwszy na nogi i strzałą w łeb szkarady przymierza . Jeden gwizd tylko powietrza I diabelska istota Padła na ziemię nie żywa . Po chwili jednakże pogromca zerka,patrzy ... Sylwetka potwora zmienia się jakby uprzednio czarem jakim omamiona, zerka ,patrzy uważnie cóż skrywa . Nocne mary Niewyraźne wspomnienia Zatarte przez czas karty Medalion wyblakły Medalion prastary ... Brata swegoż rozpoznał. Dwie te same twarze, lecz jedna usnęła . Dwie dusze te same , lecz jedna już wolna . Dwa życia te same,acz tak insze barz ... Dwa serca te same - i oba konają w milczeniu. Dwie oczu pary - i obie w jeden punkt ślepo zapatrzone . Ciało nieszczęsnego brata w łodzi płonącej wysłał do jego właścicieli ; Do genialnych arkitektów oraz artystów. Do Wiecznych Krzcicieli . Do Rzeźbiarzy oraz rzemieślników Do pierwotnych Stworzycieli. Po powodzi wielkiego żalu i huraganie cierpienia przybyło jednak boskie poselstwo od słodkiego wyzwolenia . Bliźniaka swego zabiwszy odzyskał część należną . Powrócił na zamek potężniejszy . POWRÓCIŁ W CAŁOŚCI .
107 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

D
donata 9 lat temu
ciekawa bajka, jak to nie wiadomo kogo w lesie się spotka czy to brata czy wilka serdecznie pozdrawiam

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie