Przejdź do treści

Okruch

brakuje mi powietrza dławię się niepokojem zmartwienia oblepiają duszę kłuje w piersiach zmęczenie zastanawiam się ile dni jeszcze przyjdzie mi walczyć o swoje okruch szczęścia zbyt ciężki by go podnieść szarpię się więc nieudolnie i tracę ostatnią szansę na cud drzwi zamknięte a przecież ja nie chcę tak wiele może los zrzuci ochłap ze stołu lub ja przecisnę się przez dziurkę od klucza i zostanę po drugiej stronie gdzie więcej szczęścia
65 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
...trochę inaczej czytam: kłuje zmęczenie...szarpię się...tracąc ostatnią szansę...a wiersz przemawia, pozdrawiam :)
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie