Przejdź do treści

Zapałki

to nie była melodia nieba śpiew cherubinów czy ptaków ani kołysanka nucona dziecku o zmroku ciche łkanie ... mur chłodem owiną jej skórę niewiele różniła się od sinej ściany może z wyjątkiem ruchu dłoni wyciągniętej błagalnie ku mijającym cieniom i tym oczom które martwo wpatrzone w dal gasły z każdą kolejną zapałką
69 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
Mysti aż ciśnie się na usta abyś spróbowała sił w prozie.... myślę że byłabyś w niej świetna:))pozdrawiam cieplutko:)
Ostatnie wersy naprawdę interesujące. Urzekające wręcz na plus;)
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie