Przejdź do treści

We mgle

za tym drzewem nie było już nic polana rozciągała się za horyzont jak morze rozlewała każdym źdźbłem tylko ona nie była taka jak inne jej sine stopy dotykały granicy ziemi z niebem płynęła jak okręt bez steru jak zapomniana melodia którą gdzieś słyszałeś ale nie wiesz gdzie o świcie była jeszcze obecna biała szata lekko gładziła powietrze po czym znikła nie uprzedzając wróci tu nad ranem
71 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

CzarnyTadeusz 11 lat temu
Piękny, nostalgiczny obraz... zakończony jakby obietnicą :) Bardzo mi się podoba :)
Pixie 11 lat temu
tajemniczy i klimatyczny, lekko się czyta.
Znów się powtarzasz nad ranem i nad ranem zmień tekst. Gdzieś on się spodobał i teraz będziesz go używać w nieskończoność? trzeba iść naprzód.
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie