Przejdź do treści
Gdy robi się jasno Idziesz przez to miasto A miasto to biegnie Świat snów blednie Rzeczywistość wciska brednie Pytasz, skąd tyle szarości we mnie? Gdy on wróci Ty zanucisz Co się smucisz I go skusisz Na rozmowę, ciepły trunek Pocałunek na ratunek Wskażesz mu, pragnień kierunek Oddalony Przemęczony Zawiedziony Zniewolony Wypalony Spojrzysz w oczy te Nie Kochanki I nie Żony Również Matki Ani Siostry Ślepia Śmierci bez litości Twój wzrok pełen radości Więc ostatni zatem pościg Kula z duszą już na starcie Ust pełne rozwarcie I rozdarcie ciszy nocy Nic już Ciebie nie zaskoczy Pokój w winie się zamoczył
52 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

-eduk(A)tor.artZ 12 lat temu
Wino jako trunek, bądź wino jako wina w wołaczu. Dowolność wyboru zachowana.
K
kaja-maja 12 lat temu
po winie zwalniasz jak wiono szybko wypijasz w:)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie