Przejdź do treści

Nachalna jesień

Dla dzieci
po cichu ukradkiem odrapanym progiem wpycha się nachalnie przykleja do okien gotowa grzebać węszyć co niemiara więc krzyczę że wścibska i biję po łapach resztkami sil wyganiam natręta zatrzaskując drzwi jeszcze popamięta co znaczy kultura przekręcam klucz w zamku niech nie myśli że może przenocować w ganku nie będę gościła morderczyni lata poszła obrażona lecz stale zawraca gdy tylko zatęsknię za słońcem i ciepłem ona w ramach zemsty pluje zimnym deszczem
66 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Aditi 14 lat temu
Dziekuje :)
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie