Przejdź do treści

Scenariusz

O życiu
Scenarzysta podniósł pióro Namoczył miarowym ruchem w atramencie Na stoliku spadła jego kropla Jak trzecia planeta od słońca Niebieskozielona plama na rozgniewanym stole. Zastanawiał się scenarzysta przez chwilę W tym czasie pióro już obeschło Namoczył je po raz kolejny Wyrzucając z niego balast zbędny Żywym pewnym ruchem zaczął pisać: Żeby ludzie nie nabierali wprawy, bo nic dwa razy się nie zdarzy. Aby sprawiedliwa była nierówność, Wtedy nie będzie im za nudno. Aby wszyscy powtarzali tam na dole, Pory roku – tak jak w szkole. I żeby stała się niestałość, by poróżnić ich jako całość...
68 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

M
mikusia 8 lat temu
Bóg w roli scenarzysty to całkiem dobry pomysł
nieanna 8 lat temu
bo cała sztuka w tym by różnym być w jedności a jednak się nie poróżnić
ryty 8 lat temu
o nie...! - to zły pomysł; bez pomyślunku i ... najmniejszych choćby
przemyślEń :/
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie