Przejdź do treści

Do Oceanu

Księżyc w nowiu Zaćmił popękane Słońce. I nic już nie jest chłodne, I nic już nie jest gorące. I nawet gdybym zaczął Biec po nieboskłonie zdarzeń, Nie odnajdę ani w Słońcu, ni w Księżycu Spełnienia swoich marzeń. I spadnę wprost w odmęt Oceanu, Który udusi mnie życiem, Przesiąknie skórę i wpłynie do wnętrza, Jak słowa na kartki w zeszycie. Obmyje mnie z grzechu, Przyjmie spokojnie, Otuli bez pośpiechu I ściągnie na samo dno W rozpostartą czeluść. Nie wydostanę się stąd. Zrób to przeogromny Oceanie! Chcę poczuć Twoją moc Nim znowu mnie połknie Ta straszna, ciemna noc.
69 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Blair 12 lat temu
Przecież nie każda noc jest straszna ...
gizela1 12 lat temu
z czystym sumieniem uśniesz nawet w okopie phi:}
Anastazy Kruk 12 lat temu
W okopie to można usnąć raczej na wieczność.
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie