Przejdź do treści
Gęsta ściana dymu Owijała mnie dokoła, A smog rozdzierał duszę Na połowy, na ćwiartki. Przez dekady i wieki Czułem, że tak muszę. Przez dekady i wieki Byłem tego warty. Nagle wiatr rozwiał Smogu starte ścieżki, Mimo, że jest lekki, A smog ołowiem ciężki. Unosił się nade mną, Nie dotykał ziemi. Powiedział głosem letnim: "Czas to wszystko zmienić." I dmuchnął po raz wtóry Lekkim wiosny tchnieniem I powiedział raz jeszcze: "Ja tu wszystko zmienię."
62 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie