Przejdź do treści

Misja (rozpoczęcie)

Biorę pistolet do ręki -Bogu niech będą dzięki! krzyczę wniebogłosy, aż Michałowi dęba stają włosy. Mam misję do wypełnienia -cztery dni bez wytchnienia demony łapać w siatkę i nawiedzić czyjąś matkę. A ten pistolet? On na wypadek, gdyby był tego świadek. Och, żartuję... nim sobie sumienia nie truję. Na miejsce go odkładam i w głowie modlitwę układam, bym wykonała dobrze misję, choć i tak mam pozytywną wizję. Widzę w siatce na motyle złych demonów tyle! starszą kobietę ciężarną, malucha z buzią owalną. Więc idę uśmiechnięta, bo misja moja rozpoczęta.
76 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Spoks 15 lat temu
No, no!...nawet raperom mógłby to podrzucić.
Oni napierdzielają tą "częstochową? w niebo głosy. :)
Avrilianna 15 lat temu
Mam nadzieję że, z tym pistoletem to prawda...:P
Avrilianna 15 lat temu
B.ładny
7 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie