Przejdź do treści

my gym

że tak się wyginałam i gięłam to ponoć przegięłam ale tylko ja jedna wiem co w ten sposób osiągnęłam ty budowałaś swą formę na zazdrości a ja bez żadnej pomocy codziennie w bólu rachowałam kości nie kupowałam trenera pieniędzmi mego męża ale sama płaciłam i płakałam bo w kieszeni nie mam węża mam za to dar wspaniałomyślności
76 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

iśka 2 lata temu
świetny wiersz z bardzo dobrym przekazem i pełen osobistych zmagań, pomimo trudów dobrze, że zostały zachowane wartości i szlachetne serce...pozdrawiam*
7 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie