Przejdź do treści

Obowiązek***

Humoreska
Obudziłam się dnia pewnego Obok męża mego życiem znudzonego Nałożyłam szybko na siebie ubranie W głowie myśli :”jakie danie na śniadanie?” Mąż z łóżka wstał właśnie wtedy Z pytaniem :”Żono a śniadanie to kiedy?” Zdenerwowałam się więc niesłychanie Rzekłam: ”Sam śniadanie sobie zrób kochanie” On oczy szeroko otworzył zaskoczony Z zdziwieniem podchodzi do swojej żony Mówi: „a cóż to za jakieś dziwy? Taki obrót sprawy jest nie możliwy Sam sobie mam coś ugotować? Kochanie, jak możesz mnie tak traktować?!” Mówię :”mężu mój wielce znużony Zrób choć raz śniadanie dla żony” Odpowiada: „ nie ze mną kochanie takie wygłupy Ugotuj lepiej porządnej mi zupy”. Nie dało więc nic me długie błaganie Sama zrobiłam śniadanie. A morał z tego krótki płynął Nasze obowiązki same nie zginął Jeżeli sami nie zrobimy czegoś Inni za nas nie zrobią niczego.
74 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 13 lat temu
Wiem że nie takie było zamierzenie, jeśli można mówić w wierszu o zamierzeniu ale rozbawił mie i przypomniał sposobem pisania jeden z moich pierwszych wierszy. Rymuj może co drugi wers bo tak brzmi zabawnie z tymi rymami. Pozdr:-)
A
Anna451 13 lat temu
Wiersz o ile można go tak nazwać jest czystą chwilą znudzenia gdzie człowiek z nudów pisze głupoty. Pisząc nie zwracałam uwagi na rymy tylko tak żeby sie zająć czymś. Nie mierze w Mickiewicza czy Szymborską.Pisze bo lubię. Ale dziękuję za cenne uwagi może kiedyś spojrzę na tą moją poezję(:P) z innej perspektywy. Pozdrawiam:)
PCP Go 13 lat temu
hihi e tam iks de ,_,
1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie