Przejdź do treści

potworze...

nienawistne słowa rzucane jak kamienie będą lepszą samotnością niż z potworem bycie sam na sam omijają mnie kontrasty życia prawdziwego pojęcia nie mam jak to jest być potworem drzwi pozamykam okna uchylę na chwilę byś mógł się ulotnić jak zapach nienamacalny duszkiem wypijasz radość i spokój nic nie potrafię bez Ciebie potworze nieustraszony jak z komedii wyrwany na siłę ale pokazać chcesz, że inny jesteś masz rację bo twoje szepty nie brzmią jak słodka kołysanka taka na dobranoc tylko lękliwe spojrzenie na sen w dzień kiedy jeszcze oczy mam zamknięte snujesz plany na kolejny dzień ciemne nici w głowie pracują na równoległych obrotach jak w ruletce wciąż i wciąż twój wzrok przeszywa mnie pogłoski mówią że kochasz lecz jak powiedz, potworze aż do śmierci, czy może do jej końca?
105 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie