Przejdź do treści

przyjacielu

zawsze uśmiech twój dawał siłę zawsze pocieszenie twoje ciepłem pachniało zawsze byłeś przy mnie jak stróż a teraz jak sprzymierzeńcy kroczymy śladami popełniamy te same błędy i sarkazmy tak daleko do dorosłości bo jak dzieci cieszymy się z wszystkiego nic nie ominie mnie bo to ty pokarzesz jak jest lepiej patrzeć na świat mizerny zawsze cię kochałam jak brata rodzonego lecz ty zapominałeś o dzieciństwie i naiwny miałeś nadzieję na "coś" więcej a ja nie chciałam ci psuć normalności więc nie odwzajemniałam tej drugiej miłości szczerą prawdę do końca utrzymywałam i kochać, jak nigdy kochałam uświadomiłeś sobie w ostatniej chwili jak cenna jest przyjaźń nasza oddałam ci szczęście i optymizm a teraz jestem sama w kłopotach i trudnościach bo zabrały cię ciemne bramy nie wiem co mam robić ale poczekam aż odejdę jak ty, przyjacielu *z dedykacją dla kumpeli, Pauliny (TORBACZ;d)
58 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie