Przejdź do treści

wpatrzona jak w obrazek...

Mroczne
zastygłam w nie właściwej chwili kiedy patrzyłeś w mrok drzewa szumiały uparcie tylko to pamiętam bo kiedy podszedłeś bałam się czując twoją zmienność tak mi obcą i odległą chciałam się sprzeciwić podbiec i pocałować lecz coś mnie powstrzymywało nie wiem, czy to była naiwność czy może rozsądek brakuje mi wspólnych chwil i ciepła dłoni, ich siły zapatrzona jestem w ciebie jak w obrazek, taki inny bo namalowany słowami -nie czynami, jak to zwykle bywa
63 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie