Przejdź do treści

SŁONECZNIK.

Egzystencjalne
Jedno ziarenko do ziemi wpadło na szczęście ziarenka nic nie zjadło ono w tej ziemi samotnie leżało wilgocią ziemi się upajało. Tak leżąc -ciasno mu się zrobiło więc trochę nieśmiało listek puściło. Listek po listku do góry się wspina by być wysoko sięgać komina w promieniach słońca głowę wykąpać i jak to słońce pięknie wyglądać. Gdy po godzinie mija godzina głowa do słońca wciąż się wygina. Głowa za słonkiem ciągle wędruje w głowie rodzinę swą pielęgnuje. Wzrasta wysoko głowę zadziera w głowie -rodzinę duma rozpiera. Głowa ze słonkiem konkurowała i słonecznikiem się nazywała. Gdy ziarna głowę już wypełniły to za słoneczkiem już nie tęskniły. Głowy już w słońcu kąpać nie będzie bo jesień przyszła ,a głowa zwisła. Głowa zadanie swe wypełniła z ziemią i słońcem się przyjaźniła. Ona nakarmi ptaki i ludzi, a swoim pięknem zachwyci ,wzbudzi...
76 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie