Przejdź do treści

Koniec świata

Katastroficzne
Sypiam bez snów – zimno, Choć- dzisiaj wiatru nie ma, Toczy mnie robak nocy, Świata już nie ma – a chyba zniknął przed chwilą, Może wypełniło się proroctwo z Apokalipsy, A może tylko ludzie sami zniszczyli planetę. Czekam na życiodajny sen, W pamięci mej- wspomnień nie ma, Do niedawna- było trochę faktów i incydentów z tego bytu. Sypiam bez snów- a poduszka twarda, Czarna chyba, nie wiem, bo tu światła być nie może I ciasno, trochę ciasno - na drugi bok już się nie przewrócę. Przebłysk świadomości i już wiem bez zbędnych wyjaśnień- Moje ciało chce odrobinę ciepła, którego tutaj być nie może, Chociaż - dzisiaj wiatru nie ma, bo przestało być dzisiaj, bo nie nastąpi jutro.
66 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie