Przejdź do treści

Dzień w którym umarła poezja

Melancholia
Słowa zaschły w ustach, zanim zdążyły zatańczyć na papierze. W głębi duszy rozbrzmiewała cisza, a cierniowe krzewy zamknęły skrzynię, w której serce, spętane klątwą, zapadło w sen. Wtedy wszystko rzuciłam w ogień: każdą stronę, każdy wers, każde słowo. Zamknęłam w sobie ranę, żyłę pozbawioną życia i sensu. I nagle zaczęła przeze mnie płynąć rzeka słów, nabierając barw tuż przed oczami, malując obrazy w najgłębszych zakamarkach umysłu. Teraz pozostało mi tylko kilka kropel atramentu.
194 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

A
andrew 11 miesięcy temu
Niech będzie tą kroplą,
co obudzi sny.

Pozdrawiam serdecznie 5
Miłego dnia
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie