Przejdź do treści

Limeryki - kot

Humoreska
Pewien kot z miasta Opole zeżarł truciznę na mole. Spożycie tej trutki  dało takie skutki, że kot jednak zdechł na stole. Pewien kot z Pogorzelicy spacerował po ulicy. Był on całkiem młody schował się pod schody, unikając tym kostnicy. Raz pewien kot z miasta Skierniewice poznał na dachu cudne kocice. mógł dać im swoją miłość lecz tylko na odległość, gdyż go wykastrowali w klinice. Jeden czarny kot z Węgrowa do mysiej dziurki się schował a że był mały i przy tym śmiały z myszami tam kokietował Biała myszka pod Sopotem miała romans z czarnym kotem. Taki to był związek presja, obowiązek, by spotykać się pod płotem. Pytała mysz kota spod Kokotka "Czy nęci cię bardzo moja cnotka? Tyś dla mnie jest najpiękniejszy, choć mógłbyś być nieco mniejszy. No to podejdź koteczku do płotka." Niejaki Jan rolnik w Chodorkach zobaczył liczne dziury w workach. Kota zatem kupuje, niech na myszy poluje. No teraz myszy siedzą w norkach. Gonił raz kota w mieście Kioto pewien chłop i krzyczał "Ty idioto." Kotek uciekał sprytnie, chłop klął i to jak szpetnie a najbardziej, kiedy wpadł w błoto. Dwa malutkie koty z Ligoty miały chęć na figle i psoty. Myszy w domu hulały, koty się zabawiały, na myszy nie mając ochoty. Pewien facet w Kamesznicy hodował koty – w kostnicy. Gdy jeden uciekł to się ten tak wściekł, I kota zamknął w piwnicy.
106 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie