Przejdź do treści

Mój nałóg

Miłosne
Tlen uzależnia. Papieros niekoniecznie.. Bez tlenu nie mogę przetrwać.. Wydychany z Twych ust dym papierosowy powoli zabija moje serce.. Dotyk uzależnia. Spojrzenie Twoje zatraca.. W pocałunki wciąż mnie wzbogacasz, a nie wiesz kim jestem. Wspomnienie uzależnia, gdy wciąż powracam w chwile.. te niepamiętne, co w krwi kryły promile.. Jakieś minimalne, dla nas dwojga starczy.. Spotkania rytualne, puste, namiętne, z pamięci wytarte, przez Ciebie wymazane.. Przyjemne, lecz zamilcz.. Usuwam, to na nic. Usuwam, bez granic.. I widzieć chcę tylko na odległość metra. Godzina setna dzieli nas, a zatem rozważam głęboko, kto ofiarą jest, kto katem.. kto mówi, czyni szczerze, a kto jest fałszerzem .. Co leczy uzależnienie, gdy ciężkim kamieniem w sercu jest dziś zapomnienie.. Lecz skazałam się sama, gdy Jej miłość w Twoich oczach dojrzałam.. Zaspałam.. i dziś zastanawiam się, czy tego dokładnie chciałam..
92 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Klon nr 5 11 lat temu
Masakryczny bełkocik, panie dzieju.
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie