Przejdź do treści

Odtwarzam

Miłosne
Jedna maleńka łza spadła A w niej ukryty cały świat Dziwadła Mizantropki lęk jest skryty Gdyby mogła tak… Niestety Tak bardzo chciała po prostu zasnąć lecz emanował poświatą zbyt jasną Nie potrafiła zgładzić Nadziei Postanowiła wynająć złodziei Oni kradli stopniowo strefę Nie wiedziała, co dobrem, co grzechem I choć potrzebowała ciepła, kochała się w chłodzie powietrza Nadzieja jej powiernikiem, a rozum był niemym krzykiem Okrywała ciało pogardą, by zdawać się nader twardą Zapomniała, że potrzeba słuchać Prędko stała się głucha Następnie zaburzenia błędnika Na skarpę przywiodła ją muzyka Gdy bezwiednie spadła ze skały Odłamki jej serce złamały i ptaki się w tańcu zerwały, w niebo się wzbiły admirały ..
88 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
za bardzo mi pląsa, choć temat łapię
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie